rybnik.repertuary.pl
Film

Quo Vadis


Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz

Repertuar filmu "Quo Vadis" w Rybniku

Brak repertuaru dla filmu "Quo Vadis" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu Quo Vadis

Czas trwania: 167 min.
Produkcja: Polska , 2001
Premiera: 14 września 2001
Dystrybutor filmu: Syrena

Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz
Obsada: Paweł Deląg, Magdalena Mielcarz, Bogusław Linda, Jerzy Trela, Michał Bajor, Agnieszka Wagner, Rafał Kubacki, Franciszek Pieczka

Oczekiwana z ogromnym zainteresowaniem pierwsza polska ekranizacja wyróżnionej literacką nagrodą Nobla powieści Henryka Sienkiewicza.


Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 2099 razy. | Oceń film

Wasze opinie

Agata 6. marca 2002, 11:36

widzialam lepsze... nawet duzo lepsze i duzo lepszych... ogolnie - szkoda slow

Wielkibro 30. stycznia 2002, 23:01

JEŻELI PUSZCZĄ GO JESZCZE RAZ W KINIE A BILETY BĘDĄ PO ZŁOTÓWCE TO MOŻE PÓJDĘ PORAZ KOLEJNY.
PO co ta opinia szkoda słów.
A na przyszłość niech sponsorzy lepiej lokują pieniądze - np. "Wiedźminowi" by to pomogło!

jm 29. stycznia 2002, 9:57

Ekipa filmowa pojechala na wakacje i przy okazji nakrecili film
Film slaby, gra aktorska wola o pomste do nieba (z wyjatkiem Pieczki - jest fantastyczny, oszczedny, a rownoczesnie przekonywujacy, zas jego kwestie dotyczace wiary brzmia tak jakby rzeczywiscie mogl oddac za nie zycie), glowni aktorzy - Delag i Mielcarz - bardzo, bardzo (bardzo, bardzo...) slabo, Bajora jest za duzo (czy widzow trzeba katowac spiewem Nerona?), Linda gra dobrze, ale jak dla mnie to kompletnie nie trafiony wybor - za bardzo sie kojarzy z innymi filmami, dialogi sa kiepskie - rzymscy obywatele i senatorowie rozmawiaja jak kumple z podworka, fatalny montaz - jest ujecie w ktorym Delag pojawia sie w dwoch wersjach - krotko i długowlosej (przyrost na oko 4 cm w 2 sek.), efekty specjalne specjalnie komiczne (pozar Rzymu - nalezy sie Malinka), rezyser chyba nigdy nie sparzyl sie w reke bo wedlug niego człowiek plonacy na stosie czeka spokojnie na okazje do rozmowy z przechodzacymi (gdzies widzialem okreslenie dozynki:)), także ukrzyzowani umieraja jak na komende - wygladaja jak lalki, ktorym po kolei odlaczane jest zasilanie - glowka opada u wszystkich jednakowo na lewa strone i jednego chrzescijanina mniej, bardzo rozsmieszyla mnie scena walki z bykiem - kompletnie niewiarygodna biorac pod uwage chocby mase przeciwnikow - Lidii chyba przykleili wlosy do piersi - nie zebym byl spragniony takich widokow, ale na zdrowy rozum jezeli ktos zwisa glowa w dol i jeszcze nim potrzasaja to wlosy powinny spasc(!), smiesznie wyglada bunt Rzymian - setka ludzi, z ktorych co piaty macha reka w gescie oburzenia, ja zas przez caly film mialem nieodparte wrazenie ze ogromny budzet filmu (chyba 70 mln zlotych) niekoniecznie trafil w calosci na plan filmowy....
NIE IDZCIE NA TEN FILM

ursus 28. stycznia 2002, 23:06

Ekstra!!!!! wspaniała gra aktorska, świetne kostiumy, dialogi, pożar był supcio, boguś linda był fantastyczny, duży plus dla pana wajdy!!!!

atyp1 18. stycznia 2002, 16:30

WG MNIE
WG MNIE a przeciez wiadomo ze moja opinia na tym forum (i nie tylko)bardzo sie liczy , film jest marny, nieststy nie dano szansy nowym mlodym aktorom, ..jak mozna obsadzic Linde w roli Petroniusza, ..po wszystkich "Psach" i biciu dziwek po py..kach, skoro role te przylgnelly do jego wizerunku tak ,ze bez jego(Lindy) wyraznego odciecia sie od swoich bohaterow ( a on sie nieodcina) nie powinien grac w zadnych innych filmach.
Moze obsada Bajora w roli Nerona, jest dobrym pomyslem ..mimo ze to nie musical ,a neron spiewca za wielkim niebyl.

najbardziej brak filmowi SWIERZOSCI mlodych nieznanych twarzy .. o starorzymskich profilach, - i to przeszkadza.
brakuje polotu i oderwania sie od oryginalu, ale nie w taki sposob ze w tle rozmow winicjusza z petroniuszem slychac pobrzmienia polskiego walkmana w kieszeni Lindy, albo Deląga...ZA MALA DBALOSC O DOBOR AKTOROW i wnoszony przez nich klimat.
przy okazji mozna bylo wypromowac kilka nowych twarzy dac szanse niekoniecznie mlodym , ale nowym aktorom...a tak wyszlo takie se filmisko...ja tez wyszedlem .i niezaluje

Sauron 17. stycznia 2002, 10:39

Książka zawsze jest The Best
Dialogi książkowe powinno się adaptować a nie rżnąć z powieści (to wniosłoby nieco dynamiki do pierwszej godziny filmu); nawet Linda im nie sprostał (intonacja). Pomimo tego widać że ma pewną klasę. Bardzo dobra gra (aktorska ;-) Bajora i Treli. Kiepska obsada Winicjusza. O głównej roli żeńskiej nie ma co pisać, ponieważ ani książka, ani film nie mają na celu jej eksponować. Dobre sceny pogromu chrześcijan w koloseum - nie rzuca się w oczy kuklarstwo. Kiepski, kiczowaty koniec i czołówka jak z Czterech Pancernych. Ponieważ film jest dość wierny książce, to polecam.

Aneczka 23. grudnia 2001, 11:58

Film nie umywa się do książki
Książkę czytałam z zapartym tchem czekając co się zaraz wydarzy ,film natomiast był nudny.Szkoda że tak ciekawa książka doczekała się tak nieciekawej ekranizacji... :(

Azazel 15. grudnia 2001, 0:55

Kiepsko...
Stanowczo za długi, mało akcji , efekty specjalne jak w latach 40 , nuda jak nic innego , stanowczo nie polecam...

malenka 12. grudnia 2001, 13:31

ok
nawet spoko
obsada spoko i reszta ale mogla byc wieksza akcja filmu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Austin 14. listopada 2001, 19:47

BAAAADZIEW!!! O mało nie zasnąłem... :O

fffan 8. listopada 2001, 10:46

książka jest lepsza

lolo 4. listopada 2001, 3:18

zero

sand 2. listopada 2001, 19:11

hmm.. po filmie... in vino weritas... kicha, strasznie droga kicha... moze jakby to robil crow to by wyszlo lepiej.... jedynie linda wyszedl jako tako... delag do bani... nie wspominajac juz o blondynie... BAJOR RULEZ!

*.* 31. października 2001, 22:24

w sumie to ok, ale po co to beznadziejne zakończenie???

K*** 20. października 2001, 12:25

nuuda!!
aktorzy beznadziejni z wyjątkiem Lindy i TRELI, TO DNO WSZECHCZASÓW,telenowela sensacyjna o beznadziejnym zakończeniu...

oportunista 17. października 2001, 9:29

Nuda.... nic sie nie dzieje... aż sie chce wyjsc z tego kina...
jednym z nielicznych moich jasnych wspomnień z tego filmu to to, ze mnie przez ostatnią godzine poopa bolała, hehe.
A Deląg to mimo ze 100% przystojniak - marnym jest aktorzyną ;-) Szkoda wydawac kasę na bilety.

Tomasz 10. października 2001, 16:29

Naprawdę niezły film...
Film mogę określić jako całkiem dobre kameralne widowisko. Wrażenia jak najbardziej pozytywne, ładne zdjęcia (bliskie, teatralne plany), gustowna scenografia (bez hollywoodzkiego przepychu), tempo w porządku. Role: Trela-genialnie, Linda-ciekawie, Deląg-bardzo dobrze, Bajor-w porządku, Pieczka-dostojnie, reszta-mogli się bardziej postarać (zwłaszcza Kubacki (Ursus)-mogli podłożyć czyjś głos). Rewelacyjna scena z lwami w Koloseum, no i samo Koloseum (komputerowo, ale więcej niż przyzwoicie). Na minus zaliczę tylko kilka niespecjalnych momentów: jedno i tylko jedno ujęcie całej panoramy płonącego Rzymu - komputerowa tandeta, bo w ogóle cały pożar Rzymu, naprawdę OK, parę niepotrzebnych zbliżeń trupów na arenie i na stosach. Koniec końców warto obejrzeć. U mnie 7/10.

Ania 3. października 2001, 15:53

Przereklamowana wielka chała.wyjątek-gra Bajora, Treli i Lindy-byli SUPER !!!
Dawno nie widziałam takiej "chały", totalna żenada. Przereklamowany, mało ambitny, próba zrobienia z wielkiego dzieła amerykańskiej superprodukcji. Jedyne co zasługuje na uwagę to rewelacyjny Bajor, Trela i trzeba przyznać-Linda. Na tym koniec.

Asia 28. września 2001, 13:04

dużo gorszy niż reklamują
efekty kiepskie,nawet bardzo kiepskie,
aktorzy graja srednio (sa wyjatki np Linda)
zbyt rozlazle
brutalne - nie nadaje sie dla dzieci

Ewa 27. września 2001, 17:49

Świetne wypełnienie casu.
Film był doskonały.Cały czas płynna akcja. Dosknale dobrane role. Mogłabym iść na to jeszcze 10 razy, a i tak było by mało. Fakty zgodne z książką. Doskałe i niespodziewane zakończenie!
Można by tak pisać bez końca, bo film ten jest pięknym filmem i udanym. A pieniądze włożone w realizacje go nie są wyrzucone w błoto.

Dodaj nowy komentarz Quo Vadis

Twoja opinia o filmie: